Wpisy

O Nehemiaszu słów kilka (i instrukcja do poczytania)

Jeszcze nie skończyłem zachęcać was do Ery Husarii, która małymi kroczkami zbliża się do wydania (trzymajcie kciuki/módlcie się, żeby udało się jeszcze w tym roku;)), ale dzisiaj chcę napisać co nieco o Nehemiaszu. Jako, że wydawca rozpoczął przedsprzedaż tej gry w swoim sklepie w bardzo niskiej cenie 74zł, pozwólcie, że zachęcę lub zniechęcę was trochę do tej gry 🙂

Po pierwsze coś o wydawcy, czyli  o Grach Leonardo. Pierwszą grą, jaką wysłałem do tego wydawcy był prototyp gry typu „pick-up and deliver”, w której wozimy paczki po Europie. Wydawca był wstępnie zainteresowany (ile razy już to słyszałem…), ale ostatecznie zrezygnował z gry. Pół roku później wysłałem im kolejną grę – Nehemiasza. Z Nehemiaszem było trochę podobnie – gra się wstępnie podobała, ale wydawca zażyczył sobie poprawek. A poprawek było naprawdę dużo – zaczęło się od wariantu zaawansowanego, w którym licytujemy się o karty dodatkowe. Cieszę się, że wydawca mnie do tego popchnął – jestem bardzo zadowolony z tego wariantu. Kolejną rzeczą było uproszczenie i dopracowanie wariantu 2-osobowego. Naprawdę zajęło mi to sporo czasu na testy i rozmowy z Witoldem Janikiem (pracownik Gier Leonardo). Niekończące się sprawdzanie instrukcji, osiemnaście wersji symboli na kartach i żetonach i mnóstwo małych zmian. Naprawdę mam nadzieję, że ostatecznie została najlepsza wersja gry 🙂 Pierwszy raz grę wysłałem do wydawcy 2 lata temu – także sami widzicie, jak długi nieraz bywa cały proces wydawania gry.

Ale przejdźmy do samej gry.
Nehemiasz to zbieg pomysłu na mechanikę i temat w jednym momencie. Z jednej strony chciałem zrobić grę w temacie tej biblijnej księgi (czytałem wtedy właśnie Nehemiasza i ta historia mocno na mnie wpłynęła) i nie mogłem wymyślić niczego nowatorskiego – cały czas przychodziły mi na myśl typowe gry w budowanie zamku/miasta z mechanizmem worker placement. W międzyczasie (nie myśląc o konkretnym temacie) wpadłem na pomysł gry worker placement ze zmieniającymi się kartami akcji. Pewnego dnia (jak już się pewnie spodziewacie) połączyłem te dwa pomysły no i tak powstał „Nehemiasz”.


Jak działa Nehemiasz?
W grze mamy kilka kolumn po 4 karty akcji. W swojej turze masz tylko 2 opcje – możesz wystawić pracownika na najniższą pustą kartę w dowolnej kolumnie lub aktywować (kładąc na boku) dowolnego robotnika.
Gdy aktywujesz robotnika, możesz także skorzystać z dowolnej karty która jest w tej samej kolumnie poniżej twojej karty i już jest aktywowana. Za wykorzystanie każdej karty płacisz graczowi, który ma na niej swojego pionka 1 złota. Banalny mechanizm pozwalający na tworzenie fajnych kombinacji akcji i planowanie długoterminowe.
Po aktywowaniu 4tej, najwyższej karty w kolumnie, cała zostaje odrzucona, a pionki robotników wracają do graczy – w tej sytuacji nawet nieaktywowani robotnicy wracają do właścicieli. Następnie wystawiamy nową kolumnę kart i gramy dalej. Po zakończeniu każdej z trzech rund przyznawane są punkty za budowę muru, ofiary w świątyni i strażników na przedpolach.

I w tym leży całe piękno gry. Z jednej strony w swojej turze mamy ograniczony zakres możliwości, co oznacza, że gra przebiega sprawnie i szybko. Z drugiej strony kolumny kart akcji wprowadzają sporą zmienność, ciekawe decyzje i kombinacje. Dodatkowo same kolumny mają interesującą zależność – im niżej postawimy robotnika w rzędzie, to po wykorzystaniu jest spora szansa, że zarobimy złoto od innych graczy. A postawienie robotnika na 4tej karcie daje nam sporą kontrolę – to my decydujemy, kiedy kolumna zostanie odrzucona i pojawi się nowa, co wprowadza sporą interakcję między graczami.

Akcje pozwalają na zbieranie drewna i złota, które wykorzystujemy na akcje odbudowy muru i bram, a także wystawianie straży przed murem i ofiarę na świątynię. Oprócz tego, mamy akcje specjalne i różne kombinacje akcji podstawowych.

Losowe rozłożenie kart w kolumnach (karty podzielone są na 3 rundy gry i pojawiają się w dowolnej kolejności), sprawia, że każda rozgrywka naprawdę będzie zupełnie inna od poprzedniej. Dodatkowo mamy wariant zaawansowany, w którym licytujemy karty specjalne, a te znacznie zmieniają grę.

 

Jeśli szukasz gry worker placement z naprawdę świeżym mechanizmem, fajnym tematem i średnim poziomem skomplikowania to napradwę polecam Nehemiasza (szczególnie w takiej cenie).  Partia trwa 30-45 minut, a wariancie zaawansowanym do 60 minut.

 

A tutaj instrukcja do gry w wersji niemalże finalnej – premierowo na ZnadPlanszy.pl 🙂

Instrukcja Nehemiasza

Essen – dwie (?) gry zamiast sześciu

Życie projektanta nie jest proste! Wydanie gry to (kolejność oczywiście nie zawsze jest taka): mnóstwo pracy włożone w projekt, stres przy pokazywaniu gry wydawcy, oczekiwanie na decyzje, poprawki i zmiany w grze, podpisanie umowy, oczekiwanie na grafiki, oczekiwanie na produkcję, premiera gry. Gdy postanowiłem zająć się projektowaniem gier parę lat temu wiedziałem w co się pakuję i w tym roku doświadczam tego w pełni. Na początku tego roku myślałem, że spokojnie uda się wydawcom wydać 5/6 moich gier na Essen. Niestety wyszło to bardzo kiepsko:

7 dni Westerplatte jest już gotowe i jadę z G3 prezentować grę na targach Spiel w Essen,

King & Assassins planowane jest do druku na koniec września i Galakta zapowiada, że gra pojawi się na Essen,

Nehemiasz się opóźnia (znów!) i na targach pojawi się wersja z gotowymi grafikami do prezentacji,

Kłamca, kłamca zostało przesunięte z powodu opóźnienia produkcji innych gier wydawnictwa Cube,

Husaria (która aktualnie zatytułowana jest „Era Husarii” i niedługo wam o tej grze napiszę) to gra opóźniona z powodu przełożenia daty produkcji przez wydawcę,

Mage Maze REBEL.pl odłożył na później i zapowiada, że gra wyjdzie w przyszłym roku.

 

Tak to wygląda. Także jeśli zastanawiasz się jak to jest być projektantem, który nie ma swojego wydawnictwa, a chciałby na tym coś zarobić, to masz odpowiedź . Dlatego zanim się za to zabierzesz, zastanów się dwa razy:)

Pozdrawiam i wracam do projektowania gry, która może zostanie kiedyś wydana. Ale już teraz liczę się z tym, że premiera tej gry też będzie opóźniona 🙂