Przyszedł do mnie Tymo ze znajomymi, czyli pamiętniki projektanta #1

Na początku tego roku umówiłem się z dwoma znajomymi ze zboru na planszówki. Tymo i Przemek (który czasem pojawia się w moich videocastach) znali jakieś gry, ale ja otworzyłem ich oczy na bezkres świata gier planszowych. Zaczęło się od 7 Cudów Świata, Dixita, Restistance, Eclipse, Cyklad i testów moich projektów. Po jakimś czasie Tymo zaprosił znajomego ze studiów z jeszcze innym graczem na nasze spotkanie z grami planszowymi.

Zazwyczaj nie lubię grać z zupełnie nieznanymi mi osobami, bo można trafić na bardzo różne osoby i często nie wiem jaką grę zaproponować. Graliśmy w różne planszówki i bardzo szybko okazało się, że znajomi Tyma (Piotr i Wojtek) oglądają moje recenzje w internecie i nawet kupili sobie Mercuriusa (i nawet gra im się podoba). Nie jestem pewien, czy było to na pierwszym, czy na drugim spotkaniu, ale chłopaki powiedzieli, że chcieliby wydać grę.

Informację o tym, że ktoś chce zaprojektować grę, albo założyć wydawnictwo dostaję średnio 2 razy w tygodniu. Bardzo często zupełnie obce osoby piszą o swoich pomysłach, przysyłają instrukcje do gier i pytają o porady. Staram się pomóc na ile mogę, ale zazwyczaj podchodzę do takich informacji sceptycznie. Chętnie więc wysłuchałem pomysłu Piotrka i Wojtka, ale nie brałem ich zbyt poważnie.

Powiedzieli oni, że mają pomysł na temat gry, wiedzą mniej więcej czego oczekują od mechaniki i chcą założyć swoje wydawnictwo. No i właśnie dlatego przyszli do mnie pograć w planszówki, żeby mnie poznać i wspólnie zrobić grę. Projekt, do którego podchodziłem na początku sceptycznie i powoli przerodził się w świetną (wiem, że jestem nieobiektywny;) ) grę strategiczną z klimatem. Poziom trudności i mechanika gdzieś pomiędzy Ryzykiem a Grą o Tron. Trochę losowości, bardzo ciekawy mechanizm wyboru działania, sporo dyplomacji, walki i niespodziewanych zwrotów akcji. Więcej szczegółów wkrótce…

  • w branży planszówek każda znajomość z inną osobą z tej branży daje korzyści 🙂 kiedyś może też w niej będę 😛 Może na warsztatach granny się uda coś zaprezentować…marzenia xD

    Wracając do tematu wychodzi na to, że albo bedzie 3 autorów (licząc Twój udział) albo chłopaki dadzą Ci do zrealizowania swój pomysł?

    • WookiePL

      Wszystko się wyjaśni w kolejnych odcinkach 😉

      • o żesz Ty ! budujesz napięcie 😛

  • Epyon

    „Poziom trudności i mechanika gdzieś pomiędzy Ryzykiem a Grą o Tron” – to trochę tak jakby napisać że gra poziomem ciężkości jest usytuowana między Osadnikami z Catanu a Agricolą. Proszę o więcej szczegółów bo jeśli szykuje się GoT light do rozegrania w 2-3h to jestem żywo zainteresowany. 😉

    • WookiePL

      Obiecuję, że szczegółów będzie więcej, spokojna twoja rozczochrana 😉

      Zauważ, że napisałem o poziomie trudności ale też o mechanice. Także to powinno dać jakieś wskazówki.

      A partia trwa 1,5-2,5h, zazwyczaj niecałe 2h.

    • ale GoT moim zdaniem nie jest skomplikowaną grą 😉

      • WookiePL

        dla mnie też nie 🙂

        Ale jest zbyt długa i ma spory próg wejścia. Przez te dwa problemy GoT rzadko trafia u mnie na stół.