• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Wookie
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Pierwsze testy gry

26 czerwca 2013/4 komentarze/w Blog, Felietony/Autor Łukasz Woźniak

Półtorej dnia zabrało mi przygotowanie mechaniki i prototypu gry o bitwie w Hodowie. Sporo kości K6 z różnymi wynikami na ściankach, karty, plansza i żetony.

Pierwsza partia testowa odbyła się w piątek i graliśmy w 3-osobowym składzie. Gra miała składać się z 6 rund, ale skończyło się na jednej. Podstawowa mechanika to karty akcji, które mamy w ręku. Gracze starają się poruszać swoje wojska i atakować nadciągających tatarów, aby zabić ich jak najwięcej. Dodatkowo każdy gracz ma ukryte cele, dlatego musimy podczas gry koncentrować nasz ogień na konkretnym typie jednostek. Atak oparty jest na kościach sześciennych, na których mamy różne wyniki, w zależności od tego jakimi jednostkami atakujemy. Mniej więcej, czujecie o co chodzi. Pierwsza partia była zupełnie nieudana. Kilka mechanizmów od razu trzeba było wywalić i po weekendzie zabrałem się za poprawki.

Drugą partię testową rozegrałem w poniedziałek i było lepiej, ale pojawiły się inne błędy i problemy z grą. W tej wersji gry, każdy gracz dostawał do ręki 8 kart akcji i w trakcie jednej rundy wykorzystywał je wszystkie. Sam pomysł był ciekawy, ale dawał graczom za dużo swobody i prowadził do „paraliżów decyzyjnych”. Dodatkowo, armia tatarów, cały czas była mało efektywna i nie sprawiała specjalnych problemów polskim obrońcom.

Co dalej? W tym momencie włożyłem już w tą grę naprawdę sporo czasu – można powiedzieć że 2-3 pełne dni. W przypadku niektórych gier, od razu wiem, że chcę iść za ciosem i pomysł szlifować. W przypadku „Obrony Hodowa”, nie mam pojęcia co dalej. Z jednej strony temat gry mnie mocno interesuje, z drugiej strony, boję się inwestować czas w aż tak niepewny projekt.

Tak wyglądają rozterki projektanta.  Nikt mi nie zapłaci za nieudaną grę. Nikt mi nie zapłaci za siedzenie nad grami, które nigdy nie ujrzą światła dziennego. Nie mam wypłaty co miesiąc, czy dniówki za moją pracę. Ktoś może pomyśleć – „przecież to twoja pasja, powinieneś wymyślać gry, bo to lubisz”. Jest w tym sporo racji i takie podejście miałem parę lat temu, gdy na horyzoncie nie było żadnych gier do wydania. Robiłem gry tylko dlatego, że lubiłem to robić. Dzisiaj nadal sprawia mi to wielką przyjemność i frajdę, ale jestem troszkę bardziej pragmatyczny. Wiem, że gra musi iść w kierunku wydania, albo śmietnika. Za dużo mam projektów gier, które trafiły do kilku wydawców, nikomu się nie spodobały i teraz leżą na półce, przypominając mi, czego nie robić.
Dlatego nadal nie wiem co dalej. Na razie odkładam projekt na bok – niech sobie leży i czeka na lepszy pomysł, na lepszy moment. A ja zabieram się za kolejną grę, która czeka w mojej głowie ponad rok. Dojrzewała, zbierała pomysły, które rodziły się podczas grania w inne planszówki i chyba jest już gotowa na pierwsze testy. Zobaczymy jak to będzie tym razem.

Tagi: Hodów 1694, Projektowanie gier, testy gier
https://wookie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/22/2013/06/DSC_0210.jpg 1836 3264 Łukasz Woźniak http://wookie.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/22/2013/06/znadplanszy-wookie.png Łukasz Woźniak2013-06-26 09:49:302013-06-26 09:49:30Pierwsze testy gry
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Wakacje bez gier planszowych
Essen – dwie (?) gry zamiast sześciu
Wookie znad planszy
Hodów 1694
Projektowanie w drodze
http://wookie.znadplanszy.pl/kontakt/

Łukasz "Wookie" Woźniak
Urodzony w 1989 roku w Gdańsku Łukasz swoją przygodę z grami planszowymi rozpoczął bardzo wcześnie. Na początku były to proste gry rodzinne, które szybko Łukasz uznał za zbyt losowe i „głupie”. W wieku nastoletnim ukochaną grą Łukasza było Ryzyko, które nauczyło go negocjacji i manipulacji przeciwnikami. Następnie przyszedł czas na kolejne gry, i kolejne, i kolejne… Łukasz, znany dzisiaj jako Wookie, gra w gry codziennie. Dodatkowo, mając na celu popularyzację tego hobby, robi on recenzje wideo - „Gry planszowe u Wookiego”. Najnowszym wyzwaniem związanym z grami w życiu Łukasza jest ich projektowanie. Podjął się tego wyzwania parę lat temu, a teraz powoli na rynku ukazują się jego gry – wszystkie bardzo dobre ;)

Wookie

NAJNOWSZE WPISY

  • Najlepsze proste gry rodzinne16 września 2014 - 10:36
  • Pytania do Wookiego – specjalny odcinek videocastu10 września 2014 - 09:10
  • Planszówkowe koszulki25 czerwca 2014 - 18:37
  • Król i Zabójcy po niemiecku13 maja 2014 - 13:50
  • O Nehemiaszu słów kilka (i instrukcja do poczytania)20 lutego 2014 - 16:35
  • Karty rozkazów w „Erze Husarii” – pamiętniki projektanta #422 stycznia 2014 - 09:09
  • Plansza, która zapoczątkowała grę – pamiętniki projektanta #316 grudnia 2013 - 13:26
  • „Chcemy zrobić grę, ale nie wiemy jak” – pamiętniki projektanta #230 października 2013 - 18:11
  • Przyszedł do mnie Tymo ze znajomymi, czyli pamiętniki projektanta #111 października 2013 - 22:58
  • King & Assassins23 września 2013 - 16:11

Kategorie

  • Blog
  • Felietony

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • wrzesień 2014 (2)
  • czerwiec 2014 (1)
  • maj 2014 (1)
  • luty 2014 (1)
  • styczeń 2014 (1)
  • grudzień 2013 (1)
  • październik 2013 (2)
  • wrzesień 2013 (2)
  • sierpień 2013 (1)
  • lipiec 2013 (1)
  • czerwiec 2013 (4)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Wookie | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Hodów 1694 Link to: Hodów 1694 Hodów 1694 Link to: Oli przyśniła się gra ;) Link to: Oli przyśniła się gra ;) Oli przyśniła się gra ;)
Scroll to top Scroll to top Scroll to top